Super User

XIV. Król strzelców wśród bramkarzy

Rogério Ceni jest bramkarzem, który może się poszczycić największą liczbą zdobytych goli spośród piłkarzy grających na tej pozycji. W 2006 idol kibiców São Paulo w meczu przeciwko Cruzeiro 62. raz celnie skierował piłkę do siatki rywala. Pobił poprzedni rekord należący do Chilaverta i zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa. Na sportową emeryturę przeszedł w 2015 roku z dorobkiem 131 goli zdobytych w oficjalnych meczach.
 
bramkarz rekordzista

 

 

XIII. Najwięcej kibiców na meczu

Maracana

Maracana (Brazylia)

maracana 1

Kibice odgrywają ogromną rolę w tworzeniu odpowiedniego widowiska w meczu piłki nożnej, a ich głos i śpiew często pomagają zainspirować graczy do jeszcze lepszych wyników. Podczas gdy wiele dużych stadionów zostało ograniczonych, aby zmniejszysz frekwencję z powodu problemów związanych z bezpieczeństwem, nie było tak wiele lat temu, kiedy fani wtargnęli na stadion, aby go przeludnić. Stadion Maracana ma rekord w najwyższej frekwencji w pojedynczym meczu podczas finałowego meczu Mistrzostw Świata 1950 pomiędzy Brazylią, a Urugwajem.

Szacuje się, że na stadionie zgromadziło się 199,854 fanów, aby obejrzeć mecz.

Ten niesamowity rekord zawsze pozostanie niepobity ze względu na to, jak ograniczona jest obecnie frekwencja na stadionach.

 
 
 
XII. NAJWIĘKSZA PIŁKA
 
12,19 metrów 
Tyle wynosi średnica największej piłki na świecie. Ważąca ponad 200 kilogramów futbolówka została zaprezentowana w jednym z katarskich centrum handlowym. Piłka powstała z okazji przyznania organizacji Mistrzostw Świata w 2022 roku.
 
pilka katar

 

XI. GOL z 91,9 metra

Wśród rekordów w piłce nożnej znajdują się również te, które padły przy udziale naszych rodaków. Mowa tutaj dokładnie o Arturze Borucu, grającym wówczas w barwach Southampton. Do opisywanej sytuacji doszło w 2013 roku, kiedy jego zespół mierzył się z zespołem Stoke City. Wówczas to bramkarz rywali Asmir Begović wbił piłkę z taką siłą, że ta pokonała długość boiska (a dokładnie 91,9 metra) i po koźle przed polem karnym po przeciwnej stronie wpadła do siatki strzeżonej przez Polaka. Do chwili obecnej jest największa odległość, z jakiej kiedykolwiek zdobyto bramkę. Warto na koniec dodać, że przy wspomnianej akcji swoje znaczenie miał silny wiatr, który kompletnie zmienił trajektorię lotu piłki.

Boruc

 

X. Kto strzelił najwięcej bramek w historii piłki nożnej

Bramkowy rekord Króla Futbolu

Każdy, kto interesuje się piłką nożną, musiał słyszeć o Pelém – przez wielu uważanym za najlepszego w historii zawodnika reprezentacji Brazylii. Chociaż wyższość Króla Futbolu nad Diego Maradoną czy wciąż aktywnymi Cristiano Ronaldo i Leo Messim to kwestia subiektywna, bezsprzecznie najważniejszy rekord Guinnessa w piłce nożnej należy właśnie do Pelégo. Fanów futbolu z pewnością najbardziej interesują rekordy w piłce nożnej dotyczące liczby zdobytych bramek. Na przestrzeni całej swojej kariery Pelé, urodzony jako Edson Arantes do Nascimento, strzelił ich najwięcej, bo aż 1279, do czego w latach 1956–1977 potrzebował 1363 spotkań. Co ciekawe, mówi się, że inna piłkarska legenda z Kraju Kawy, występujący przed wojną Artur Friedenreich, strzelił 1329 bramek, jednak nie wszystkie z nich zostały prawidłowo udokumentowane, więc rekord nie może zostać uznany za ważny.

Pelé, właśc. Edson Arantes do Nascimento (ur. 23 października 1940 r. w Três Corações) – brazylijski piłkarz, jedyny trzykrotny mistrz świata 1958, 1962 i 1970. Działacz sportowy, polityk, honorowy prezydent New York Cosmos, w latach 1995–1998 minister sportu Brazylii.

Kariera klubowa

Pelé od urodzenia był związany z piłką nożną. Jego ojciec, João Ramos do Nascimento był środkowym napastnikiem (CF), lecz kontuzja uniemożliwiła mu kontynuowanie kariery. Jego rodzina nie należała do zamożnych i jako chłopiec dorabiał jako pucybut. Pelégo poznał dawny reprezentant Brazylii, Waldemar de Brito i zachwycony jego talentem, uczynił go piłkarzem Santos FC, gdzie zadebiutował w wieku 15 lat (7 września 1956) w meczu przeciwko Corinthians Santo André (7:1) strzelając jedną z bramek. Ostatnim występem był mecz z Ponte Preta, wygrany przez Santos 2:0. Działo się to 2 października 1974. Pelé występował w Santosie 18 lat, a zdobył z nim Puchar Interkontynentalny i Klubowy Puchar Ameryki Południowej.

W 1974 roku Pelé zdecydował o zakończeniu kariery. Pożegnalny mecz oglądało z trybun ponad 200 tys. kibiców. Po pewnym czasie postanowił kontynuować karierę w klubie New York Cosmos, gdzie wówczas grali inni znani piłkarze. Ostatni oficjalny mecz z jego udziałem odbył się 1 października 1977 roku. Spotkały się w nim drużyny: Cosmosu i Santosu, a w każdym z klubów rozegrał po jednej połowie.

Pelé w reprezentacji Brazylii

Pelé zadebiutował w reprezentacji Brazylii w wieku zaledwie 17 lat w meczu rozegranym 7 lipca 1957 w Rio de Janeiro przeciwko Argentynie. Zdobył w tym meczu gola, ale Brazylia przegrała 1:2. Był to zarazem jedyny występ w barwach „canarinhos”, w którym strzelił bramkę i zszedł z boiska pokonany. Mimo młodego wieku został zabrany na mistrzostwach świata w 1958 roku w Szwecji. Początek tych mistrzostw Brazylia z Pelém na ławce rezerwowych grała słabo. Wtedy trener Feola postanowił zaryzykować i wystawił go do pierwszego składu. Jego gra wprawiła kibiców w zachwyt, zaś Brazylia wygrała mistrzostwa. W nagrodę za występ dostał od miasta nowy samochód. Po mistrzostwach, jako gwiazda Santosu zdobywał mistrzostwa stanu São Paulo.

Na kolejnych mistrzostwach świata w Chile zagrał tylko w dwóch meczach, gdyż doznał kontuzji. Mistrzostwa Świata w Anglii były w wykonaniu Brazylijczyków bardzo nieudane, a sam Pelé nie mógł rozwinąć skrzydeł, gdyż padał ofiarą fauli. Na kolejne mistrzostwa świata w Meksyku, mimo deklaracji, że na nich nie wystąpi, pojechał. Zdobył tam mistrzostwo, a drużyna, w której grał, uchodzi za jedną z najlepszych w historii. Po zakończeniu mistrzostw zrezygnował z występów w reprezentacji.

Pelé wystąpił w 91 oficjalnych meczach reprezentacji narodowej i strzelił w nich 77 bramek. Razem z drużyną Brazylii zanotował 66 zwycięstw, 14 remisów i 11 porażek. Gole strzelał w 51 meczach (w 40 nie wpisał się na listę strzelców), siedmiokrotnie popisując się hat-trickiem (w tym dwukrotnie w meczach z Francją). Dwanaście razy zdobył 2 bramki, a 32 razy jednego gola. Wystąpił przeciwko 29 drużynom narodowym, najwięcej przeciw Argentynie – 10 razy. Najczęściej (dziesięciokrotnie) trafiał do bramki Paragwaju.

Łącznie wystąpił w czterech edycjach mistrzostw świata (1958, 1962, 1966 i 1970), które 3-krotnie z Brazylią wygrał. Zagrał w nich łącznie 14 meczów (12 zwycięstw, jeden remis i jedna porażka) i strzelił 12 bramek.

Uczestniczył tylko w jednym turnieju Copa América (1959), w którym poprowadził Brazylię do 4 zwycięstw i 2 remisów, a także zdobył koronę króla strzelców (8 goli w 6 meczach). To jednak (wobec 5 zwycięstw i 1 remisu Argentyny) okazało się niewystarczające do zdobycia tytułu i Brazylia zajęła 2. miejsce.

Przygodę z kadrą narodową zakończył 18 lipca 1971 meczem z Jugosławią (2:2), także w Rio de Janeiro.

Wystąpił ponadto w 23 nieoficjalnych meczach Brazylii i zdobył w nich 18 bramek. Wśród nich jest występ przeciwko reprezentacji FIFA (6 listopada 1968, wygrany przez Brazylię 2:1) uważany przez niektóre źródła (zwłaszcza brazylijskie) za oficjalny, jednak FIFA w 2001 roku wykreśliła go z listy meczów oficjalnych.

Brazylia nigdy nie przegrała mając w składzie Pelégo i Garrinchę (32 mecze, 29 zwycięstw).

Pele 1

.

Pele 2

 

Najkrótszy mecz w historii piłki nożnej trwał...18 sekund

Najkrótszy mecz w historii piłki nożnej

IX. Najgrubszy piłkarz

Waga dla sportowców ma ogromne znaczenie. Najczęściej z pojęciem wagi spotykamy się w boksie, z kolei w skokach narciarskich skoczkowie koncentrują się na tym, by być jak najlżejszym. Nawet w piłce nożnej piłkarze starają się pilnować swoich gabarytów.

Sprawność i kondycja to wyznaczniki wysportowanego ciała. Lecz na przestrzeni lat zdarzały się przypadki dowodzące temu, że waga, a właściwie nadwaga wcale nie musi stanowić przeszkody. Wiedział o tym doskonale , który w szczytowym punkcie swojej kariery ważył ponad… 150 kg. Co więcej, stał się rekordzistą w tej dość mało zaszczytnej dla piłkarza kategorii.

Najgrubszy pikarz dobre

William Henry „Fatty” Foulke

Urodzony w 1874 roku Anglik, mimo 42 lat życia, zdołał zapisać się na kartach historii. Swoje pierwsze kroki, tuż po ukończeniu szkoły, stawiał w zakładowej drużynie. Świetnie spisywał się jako bramkarz. Będąc świadomy swojego potencjału, postanowił pójść w kierunku profesjonalnej piłki. Zaczął występować w juniorach Blackwell Colliery. Jego talent nie przeszedł bez echa i szybko wszedł na seniorski poziom.

W 1894 roku trafił do jednej z nowo założonych angielskich drużyn, Sheffield United. I tutaj jego kariera nabrała rozpędu. Przy wzroście około 195 cm wraz z kolegami stworzył linię defensywną nie do przejścia. Choć w latach 1896-1897 udało mu się wywalczyć tylko wicemistrzostwo Anglii, to rok później triumfował w lidze na czele tabeli. To nie koniec dobrej passy Brytyjczyka. Ze względu na osiągnięcia i wzorową postawę dostał szansę również w reprezentacji Anglii. Jednak powołany został tylko raz, na mecz z Walią, w którym „Synowie Albionu” pokonali rywala aż 4:0.

O Williamie robiło się coraz głośniej, a dziennikarze zaczęli określać go mianem największego bramkarza na świecie. Nic więc dziwnego, że otrzymał przydomek „Fatty”, czyli „Grubas”. Dla Sheffield rozegrał ponad 300 meczów. W 1901 roku Foulke doznał poważnej kontuzji, która na jakiś czas odsunęła go od pierwszego składu. Po powrocie między słupki i wygranej rywalizacji z Williamem Biggerem „Fatty” znów zaczął o sobie przypominać w rewelacyjnym stylu. Zwłaszcza w powtórzonym meczu z Southamptonem w finale FA Cup, w którym jego klub pokonał rywala 2:1. W 1905 roku przeszedł do Chelsea Londyn, która dopiero stawiała pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. Jednak tam Foulke fantastyczną grę przeplatał kolejnymi kilogramami, w efekcie czego w szeregach „The Blues” spędził tylko sezon. W 1906 roku przeniósł się do Bradford City, które było jego ostatnim etapem w karierze.

Z uwagi na swoje ciągle rosnące gabaryty Foulke przestał uprawiać sport. Zmarł w 1916 roku, prawdopodobnie w wyniku marskości wątroby. Na pewno stał się legendą początków angielskiej piłki. Nie tylko ze względu na prezentowane umiejętności, ale przede wszystkim w kwestii wagi, która swoją drogą uczyniła z niego niezwykle silnego człowieka. Dowodami potwierdzającymi krzepę „Fatty’ego” są między innymi: siadanie na rywalach czy podtapianie ich w kałuży, uniesienie George’a Allana za nogi, a także złamanie poprzeczki podczas jednego z meczów w barwach Bradford.

 

VIII. NAJWYŻSI PIŁKARZE

Jeśli zapytać, który z piłkarzy jest najwyższy na świecie, pewnie każdemu przejdzie przez myśl osoba Jana Kollera lub Petera Croucha. Ale tym razem nie o nich mowa.

Najwyszy pikarz nr 1

Najwyższym piłkarzem na świecie jest belgijski bramkarz Kristof van Hout. 33-latek (ur. 09 lutego 1987 r.) ma aż 208 cm wzrostu, a więc można go porównywać z gigantami siatkówki czy koszykówki. Zawodnik od początku kariery występował w drużynach Jupiler League. Począwszy od KV Kortrijk, przez Standard Liege i KRC Genk oraz krótką przygodę w Dynamos Delhi, a kończąc na KVC Westerlo. Z tą ostatnią od 2017 roku toczy boje na zapleczu belgijskiej ligi. Na boisku nauczył się wykorzystywać swój wzrost, który nieraz ratował go z opresji. Jednak znaczących sukcesów nie odniósł prócz triumfu w Pucharze Belgii w barwach Standardu (2011) oraz Genk (2013).
 
 
 

 Najwyszy pikarz 4

Tomas Holy (ur. 10 grudnia 1991 r.)- 206 cm. 26-letni Czech, który od roku występuje w 3. lidze angielskiej w ekipie FC Gillingham.

Najwyszy pikarz nr 2

Yang Changpeng (ur. 01 maja 1989 r.) jest chiński piłkarz występujący na pozycji napastnika w klubie Henan Jianye Reserves w China Super League. Mierzy 205 cm wzrostu.

Najwyszy pikarz nr 3

Vanja Iveša (ur. 21 lipca 1977 r.) brakmkarz grający w chorwackiej  drużynie NK Opatija- liga Treća HNL West. Mierzy 205 cm wzrostu.

Najwyszy pikarz 5

Denis Tolebayev (ur. 07 lutego 1987 r.) - 205 cm. Klub Akżajyk Orał. Czterokrotny reprezentant Kazachstanu, gra na pozycji bramkarza i ma pewne miejsce  w zespole klubowym.

Najwyższy zawodnik w Polsce

Najwyszy pikarz 6

Wojciech Kaczmarek (ur. 29 marca 1983 r.) – piłkarz o wzroście 202 cm, grający na pozycji bramkarza. Reprezentuje barwy polskiego Carina Gubin, poprzednio MKS Kluczbork. Grał również w ekstraklasie w Śląsku Wrocław, Cracovii i Podbeskidzie Bielsko Biała. Od niedawna trenuje bramkarzy w juniorskich drużynach Bumerangu Wrocław.

 

VII. Niski nie znaczy, że słaby...

Mówiąc najniższy, od razu na usta cisną nam się Maradona, Leo Messi, Mathieu Valbuena czy choćby była gwiazda brazylijskiej piłki, Roberto Carlos. I tutaj zaskoczenie, są bowiem niżsi od nich. Tak się składa, że w rankingu najniższych piłkarzy świata mamy dwóch zawodników.

Elton Jose Xavier Gomes ma 153 cm wzrostu, a polski pomocnik Marcin Garuch ma 154 cm.

Najnisz Pikarz wiata

Popularny Elton zadebiutował w barwach brazylijskiego Corinthians w 2004 roku. Ofensywny pomocnik, urodzony w 1986 roku, jednak w rodzimym kraju nie zagrzał długo miejsca, po czym przeniósł się do Azji. Tam grywał w drużynach Zjednoczonych Emiratów Arabskich bądź Arabii Saudyjskiej. Z tamtejszym zespołem Al-Fateh zdobył między innymi mistrzostwo kraju. Przez chwilę otarł się także o Steauę Bukareszt. Obecnie gra w pierwszoligowym Al-Wehda. Brazylijczyk, mimo niskiego wzrostu, dysponuje niezwykłą szybkością i wszelkie braki nadrabia nienagannymi umiejętnościami technicznymi.

Najniszy Polski Pikarz

Drugim najniższym piłkarzem, a przy okazji mieszkającym w Polsce, jest Marcin Garuch. 32-letni zawodnik większość kariery spędził w klubie z rodzinnego miasta, Miedzi Legnica (obecnie występuję w Miedzi II). Próbował swoich szans również w Chojniczance Chojnice, GKS-ie Bełchatów, a nawet w klubie z Czarnogóry, FK Grbajl. Jego nominalną pozycją jest prawa strona pomocy. I podobnie jak Elton, Marcin nie zważa na swoją „wyjątkowość”, a miłość do futbolu przelewa na boiskowe zmagania.

 

VI. NAJSILNIEJSZY PIŁKARZ ŚWIATA

Ten tytuł niewątpliwie należy się czarnoskóremu Anglikowi mającemu nigeryjskie korzenie, Adebayo Akinfenwie. Jest obecnie najcięższym i najsilniejszym piłkarzem na świecie. 102 kg wagi i 180 kg w wyciskaniu na klatę to rekordy nie na darmo nazywanego przez kibiców „Bestią” zawodnika Wycombe Wanders.

Najsilniejszy pikarz

Swoją profesjonalną karierę rozpoczął nie w angielskiej stolicy, gdzie się urodził, lecz na Litwie w drużynie FK Atlantas. Z tamtejszym klubem zdobył Puchar Litwy. Wskutek przykrych rasistowskich doświadczeń wyjechał z kraju naszych sąsiadów i wrócił na Wyspy. Tam w ciągu sezonu zdążył zagrać w czterech zespołach. Najpierw w barwach ówczesnego mistrza Walii – Barry Town, z którym w sezonie 2002/2003 triumfował zdobycie mistrzostwa oraz Pucharu Walii, by następnie co miesiąc gościć w szatniach Boston United, Leyton Orient, Rushden & Diamonds F.C. oraz Doncaster Rovers.

W 2004 roku Akinfenwa podpisał kontrakt z Torquay United, natomiast w przyszłym sezonie ze Swansea. W ekipie „Łabędzi” napastnik strzelił gola w swoim debiucie, a w późniejszym okresie mógł się cieszyć ze zdobycia pierwszej bramki, jaka padła na nowo wybudowanym wtenczas obiekcie walijskiego klubu – Liberty Stadium. W końcówce sezonu zawodnik złamał nogę, po czym wkrótce postanowił rozwiązać kontrakt ze Swansea. Jego kolejnym krokiem było Millwall F.C., lecz i tam nie zagrzał długo miejsca.

W 2008 roku wyciągnął do niego rękę Northampton Town, dla którego przez następne dwa lata Adebayo stał się kluczowym graczem. W nowym klubie nastały złote czasy dla bramkostrzelnego napastnika. Tam zdobył również swojego pierwszego w karierze hat-tricka. Liczne kontuzje sprawiały, że Akinfenwa nieraz tracił miejsce w podstawowym składzie. By nie zgubić formy, swoje występy w Northampton przeplatał wypożyczeniami do Gillingham.

Następnym kierunkiem, jaki obrał w 2014 roku, był występujący wówczas w League Two AFC Wimbledon. Przygodę z angielskim zespołem zakończył, pomagając mu w zwycięstwie w play-offach o awans do League One. I znów kolejny w życiorysie Anglika pracodawca, którym jest team z Wycombe, obecnie grający w League One. Nabyte w ciągu lat bogate doświadczenie z pewnością ukształtowało tego zawodnika zarówno na boisku, jak i na siłowni. Bo wolny od futbolu czas poświęcał na budowaniu niesamowitej sylwetki kulturysty. To uczyniło go najsilniejszym piłkarzem na świecie.

 

 

V. Dla nich wiek nie stanowi problemu. NAJSTARSI PIŁKARZE

 najstarszy pikarz amator

Dickie Borthwick w wieku 81 lat zakończył karierę (2016)

Dickie Borthwick był prawdopodobnie najstarszym piłkarzem na świecie. Chyba nikt już nie pobije Anglika, bo komu z nas zdrowie pozwalałoby biegać po murawie, mając na karku ponad… 80 lat! Co prawda Dickie nigdy nie był zawodowym graczem, ale swą sportową czynność prezentował w amatorskich klubach.

Krzepki staruszek przygodę z futbolem rozpoczął w 1948 roku, a w swojej karierze zagrał w 11 drużynach. Był piłkarzem Portland Town, lecz przekroczenie progów nowej ekipy nie było prostym zadaniem. Nie z powodu problemów zdrowotnych, ale organizacyjnych. Jego dotychczasowy klub – Wyke Ranges – najzwyczajniej w świecie przestał bowiem istnieć. Anglik więc musiał znaleźć sobie nowego pracodawcę, choć biorąc pod uwagę przepisy, napotkał wiele trudności. W międzyczasie zaproponowano mu grę w lidze dla seniorów, gdzie piłka nożna miała opierać się głównie na… chodzeniu. Borthwick kategorycznie odmówił, gdyż uważał, że jest ciągle w dobrej formie. Na jego szczęście znaleźli się chętni i przyjęli legendarną postać.

Emerytowany inżynier w ciągu 70 lat strzelił około 400 bramek. Co więcej, nigdy nie ujrzał żadnej żółtej, a tym bardziej czerwonej. Ponadto kilka lat temu pokonał raka prostaty, co jeszcze bardziej wzmocniło jego charakter. Natomiast na pytanie, gdzie tkwi sekret jego kondycji i witalności, Dickie z uśmiechem odpowiada: – To trochę jak pływanie kanałem – po prostu musisz iść dalej. Oby taka determinacja towarzyszyła wielu obecnie grającym młodym piłkarzom.

Miura

Kazuyoshi Miura 53 lata

O ile Dickie Borthwick zapisał się w historii jako najstarszy amatorski piłkarz, o tyle dla równowagi należałoby znaleźć prawdziwego zawodowca. I tak,  najstarszym zawodowym piłkarzem świata jest Kazuyoshi Miura. Japończyk urodzony w 1967 roku podpisał w tym roku kontrakt z klubem w Yokohamie. Szkolony w krajowych zespołach, profesjonalną karierę rozpoczął w 1986 roku, gdy Japonię zamienił na gorącą Brazylię. Tam pod okiem wirtuozów z Kraju Kawy rozwijał swój piłkarski kunszt. Cztery lata później napastnik wrócił do domu, by z miejsca podbijać serca miejscowych kibiców. W międzyczasie zaliczył małe epizody w Europie, grając w Genoi czy w Dinamie Zagrzeb.

Jednak największe sukcesy odnosił w Japonii. Przyznany mu w 1993 roku tytuł Azjatyckiego Piłkarza Roku był pierwszą nagrodą, którą przyznano jakiemukolwiek japońskiemu zawodnikowi. Do tego 55 bramek w 89 występach w reprezentacyjnych barwach (lata 1990-2000) czyni Miurę najstarszą legendą futbolu nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni, ale i na całym świecie.

 bglabicki

Bogdan Głąbicki 73 lata

A gdyby zajrzeć tak do polskich klubów i poszukać najstarszego piłkarza, to znaleźlibyśmy Bogdana Głąbickiego. Napastnik Hutnika Huta Czechy urodził się w 1947 roku i jest kolejnym, który potwierdza, że wiek to tylko wymówka. Grający na co dzień w siedleckiej lidze okręgowej wciąż imponuje szybkością i wysoką wydolnością płuc. Jak sam też twierdzi: – Trenuję z całą drużyną. Nie wszystkie ćwiczenia wykonuję na 100%, ale staram się dawać z siebie jak najwięcej. Trenuję według planu treningowego. Warto też zwrócić uwagę, że w tym roku pan Bogdan zdobył bramkę w meczu przeciwko drużynie Sępa Żelechów, dzięki czemu został najstarszym strzelcem naszego kraju. Świetny przykład niesamowitej woli walki i miłości do piłki nożnej. Wciąż mógłby zawstydzić niejednego o wiele, wiele młodszego polskiego piłkarza.

Jan Kurzyna

Jan Kurzyna 60 lat

Jan Kurzyna z Rakovii Rakówka jest najstarszym na Zamojszczyźnie piłkarzem, uczestniczącym w ligowych rozgrywkach. Choć skończył 60 lat, to jeszcze nie zamierza zakończyć kariery, rozpoczętej w 1978 roku, w Ładzie Biłgoraj, gdzie występował razem z Kazimierzem Węgrzynem. Po odejściu z Łady Jan Kurzyna niemal cały czasy występował w Rakovii gdzie przez pewien czas pełnił rolę Prezesa. Tylko przez dwa sezony, w latach 2001-2003 reprezentował Relax Księżpol. Z Relaxem awansował nawet do klasy okręgowej.

(fot. Kronika Tygodnia)

 

IV. Najszybszy gol...

Drużyny o pokonanie bramkarza rywali walczą przez 90 minut. Czasami jednak szczęście lub zbieg okoliczności sprawia, że gole zdobywane są już na samym początku meczu. Tak było m.in. w meczu pomiędzy Belgią a Gibraltarem (2016 rok), który rozegrany został w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Rosji. W spotkaniu tym Christian Benteke na pokonanie bramkarza przeciwników potrzebował zaledwie ośmiu sekund.


Według UEFA był to najszybciej strzelony gol w całej historii oficjalnych rozgrywek międzypaństwowych. Co ciekawe, nie jest to jednak rekord Guinnesa. Ten padł bowiem w 2011 roku, kiedy to Michaił Osinow strzelił bramkę już w drugiej sekundzie spotkania!. Rosyjski piłkarz dokonał tego niesamowitego wyczynu w pojedynku Mitosa Nowoczerkask z Olimpią Gelendżik – zaraz po pierwszym gwizdku trzydziestosześcioletni zawodnik zdecydował się na uderzenie, które zaskoczyło bramkarza rywali.

Najszybszy gol świata

 

III. Najwięcej bramek w meczu

Największą liczbę strzelonych bramek w historii zobaczyli kibice na Madagaskarze w 2002 roku. Wtedy to w najwyższej klasie rozgrywkowej drużyna AS Adema podejmowała na własnym boisku SOE Antananarivo i pokonała gości aż 149:0. Co jednak istotne, piłkarze gospodarzy nie zdobyli żadnej z tych bramek – wszystkie strzelili je ich przeciwnicy z Stade Olympique l’Emyrne, którzy wybrali właśnie taki sposób protestu przeciwko decyzji sędziów. Według relacji świadków, po każdym wznowieniu piłki goście kierowali ją do własnej bramki, a przeciwnicy jedynie patrzyli z niedowierzaniem na taki obrót spraw.

Jeśli chodzi o polskie podwórko, to i tutaj padały rekordy ilości bramek, przy czym strzelane były one już przez przeciwników. W tym zakresie najwyższa wygrana należy do drużyny KS Chełmek, która w spotkaniu Pucharu Polski w 2014 roku ograła LKS Skidziń aż 35:0. Wcześniej rekord pod tym względem należał do Szczakowianki Jaworzono, która w 2008 roku rozgromiła Tęczę Błędów 34:0.

II. Najdłuższy mecz w historii piłki nożnej rozegrano 30 marca 1946 roku pomiędzy Stockport County i Doncaster Rovers w drugiej fazie pucharu ligi na szczeblu ówczesnej trzeciej ligi północnej.

Najdłuższy mecz

 

I. Najdłuższa seria rzutów karnych

Dwa zespoły z V ligi czeskiej ustanowiły nowy rekord świata w długości trwania serii rzutów karnych W dniu 04 czerwca 2016 roku SK Batov 1903 zmierzył się z FC Frystak. Po 90 minut było 3-3 i zwycięzcę miały wyłonić karne.

Najdłuższa seria rzutów karnych

Kategoria: